wtorek, 4 sierpnia 2015

Zużyte produkty #3

Dobry xD
Ostatnie zużytki zrobiłam w maju i od tamtego też czasu trzymam w pokoju kolejne puste opakowania po rzeczach, które zużyłam. Jakoś nie kręci mnie, żeby czytać czyjeś 'denka' (koszmarna nazwa), ale w zasadzie jest to dobry sposób, żeby wydać opinię na temat jakiegoś produktu (dlatego i tak czytam te zużyte produkty i je robię xDDD). Jednak ja nie lubię robić denek miesięcznych, bo w końcu zrobiłoby się to chyba nudne dla mnie, chociaż wtedy nie musiałabym tyle czasu trzymać śmieci w pokoju xDDD Zresztą i tak to robię xD Bam bum tsss... 

Zapraszam ♥

Troszkę mi się tego od maja nazbierało, więc podzieliłam, jak zwykle, produkty na kategorie. Na pierwszy ogień idą żele pod prysznic, bo jest ich najwięcej, ale najpierw cała gromadka xD



Oke... No to jedziemy z żelami


Synergen - Bardzo oryginalny, słodki zapach i brokat na etykietce ♥ Nie wąchałam go w Rossmannie - brałam na ślepo (jak zawsze) i nie zawiodłam się. Mojej mamie ten się podobał najbardziej ze wszystkich. RACZEJ NIE KUPIĘ
Avon senses - Oj ten to był niby damski, ale pachniał jak męski :D Był to taki zapach jakby drzewny (wiem, że się tak nie mówi xD), jakiegoś lasu czy coś xD Uwielbiam męskie zapachy, ale ten średnio mi się spodobał. NIE KUPIĘ
 Farmona Sweet Secret - zapach szarlotkowy. Jest wyczuwalne i jabłko i cynamon. Zapach nie utrzymuje się długo na ciele, ale podczas kąpieli miło go wąchać. Był z zestawie z kremem do rąk i masłem do ciała za 13zł. Gdybym jeszcze trafiła na ten zestaw to bym kupiła ^^ 
Isana - Mam wrażenie, że te wszystkie Isany pachną bardzo podobnie, ale mimo wszystko zapach jest bardzo ładny. NIE KUPIĘ
Isana - Tutaj edycja limitowana. Kupiło mnie opakowanie xD Zapach malinowy. Spoko był xD NIE KUPIĘ


Pielęgnacja twarzy:

Ziaja uniwersalny płyn do demakijażu oczu - To moje pierwsze opakowanie. Raczej zmywam nim tylko twarz i cienie, bo z tuszem sobie zupełnie nie radzi. Mam drugie opakowanie i robię z nim to samo xD JUŻ NIE KUPIĘ

Avon naturals - Marchewkowo-słonecznikowy, pojawia się nie pierwszy raz tylko w innej wersji zapachowej. Ten miał w sobie drobinki i miał być energetyzujący xD Lel, ja tam w takie pierdoły nie wierzę, ale nawilżał i szybko się wchłaniał co jest najważniejsze. KUPIĘ

Ziaja krem nagietek nieperfumowany - słyszałam o nim dużo dobrego, więc stwierdziłam, że skoro zord kosztuje 4,50zł to se kupię. Krem jest mega tłusty czego nienawidzę, ale przy nim jakoś mi to nie przeszkadzało. Fajny krem, kupiłam teraz krem z oliwkami i zobaczymy czy dorówna temu :D MOŻE KUPIĘ

Yves Rocher - Ten kremiś był w jakimś zestawie. Pachniał fajnie ziołowo, a to co robił mi z twarzą było cudowne! Genialny krem. Jeśli tylko będzie okazja to KUPIĘ.

Szampony:


Dwa suche jeden mokry hehehehhe, ale ze mnie żartowniśka... 

Avon naturals - odżywka z szamponem, ale i tak używałam odżywki. Taki se był. NIE KUPIĘ

Hair up - dostałam w spadku od siory. Niewiele robił, ale całkiem ładnie pachniał. NIE KUPIĘ

Batiste - KOCHAM! i KUPIĘ JAK CHOLERA!

Peelingi:


Jak widzicie są to te same peelingi, więc nie będę się rozdrabniać. 
Peelingi Marion - lepsze niż z Joanny, a tańsze. Może jest mniej wariacji zapachowych, ale te które są, są cudowne. KUPIŁAM już kolejny. 

Dezodoranty/antyperspiranty





Lady Speed Stick - Do czasu moje ulubione dezodoranty, jednak zostawiały ślady na ubraniach i ciuchy pod pachami się robiły twarde xD Nie wiem za bardzo jak to określić. Używałam ich baaaaardzo długo, bo chyba od podstawówki i nadal je bardzo lubię pomimo tych wad, ale kupiłam ostatnio dezodorant w sztyfcie Fa i wydaje mi się, że może być godnym zamiennikiem. MOŻE KUPIĘ

Nivea - kupiłam, bo jak rano się śpieszyłam zapomniałam dezodorantu xD Nie pocę się za bardzo, ale tak na wszelki wypadek kupiłam i nosiłam w torebce. Tak to niewiele robił. Nie zostawia śladu na ciuchach. Pewnie KUPIĘ, żeby mieć taki awaryjny w torebce.


Kremy do rąk:


Farmona Sweet Secret - Zapach idealny dla mnie i rozmiar idealny na wyjazdy czy po prostu do torebki. KUPIĘ

Avon care - Fajnie pachnie, ale miałam go już chyba ze trzy razy, więc NIE KUPIĘ

Zmywacze do paznokci:


Sesique, który też pojawia się w każdych zużytkach i Isana. Niestety Isana zepchnęła mojego Sensique z piedestału xDDD Dużo lepiej i szybciej zmywa lakier i po czasie nie śmierdzi octem xDDD Isanę Kupię, a Sensique nie wiem xD

To już wszystko z moich zużytek. Mieliście coś z tego, a może macie ochotę coś wypróbować?

Pozdrawiam ♥

12 komentarzy:

  1. Wow, ile tych żeli pod prysznic!

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę w końcu spróbować tego suchego szampona xd a żele z isany lubię ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak ten mój suchy szampon tylko ładnie pachniał.
    Moja kichana isana zmywaczowa :) a peelingi super

    OdpowiedzUsuń
  4. z tego towarxystwa mam lady speed stick fioletowy jakos go bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spora gromadka :) Niektóre kosmetyki znam i też sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmywacz Isana to mój numer jeden. Też mam krem do rąk Farmona, pachnie cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. znam kilka zużytych przez Ciebie produktów ;) żele z Isany bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Farmona Sweet Secret mnie kusi bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak Lady Speed Stick to tylko w żelu jakoś innych nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezłe zużycie, kiedyś często kupowałam żele z Isany, ale teraz zrezygnowałam z SLS i już po nie nie sięgam. Batiste bardzo lubię, za tą konkretną wersją, czyli tropical, nie przepadam ;/

    OdpowiedzUsuń